Kronika Jaskini Behemota

Nowiny

O Konwencie przy Ognisku...

03.03.2011, Komentarzy: 16, autor Sanctum

Słońce mocno przygrzewało i jego jasne promienie odbijały się w lśniącym śniegu. Kronikarz wyszedł przed dom, by zaczerpnąć świeżego powietrza i rozprostować kości.

- Wiosna idzie... - burknął pod nosem. Bo bynajmniej nie miał powodów do radości. Mijały kolejne miesiące a w gmachu Kroniki Imperialnej wieczorami świecił się tylko jeden kaganek. Coraz więcej czasu musiał poświęcać nie tyle zapisywaniu nowych pergaminów, co odkurzaniu pustych półek.

- Tak dawno nie było mnie w Osadzie - pomyślał i po chwili głośno dopowiedział - Chyba czas, by zobaczyć co się dzieje - i jak powiedział, tak zrobił. Po chwili, ubrany jak w zwykle w ciemny płaszcz z zarzuconym na posiwiałą głowę kapturem, ruszył w stronę ogniska...

czytaj więcej

Archiwum