Kronika Jaskini Behemota

"Spóźniona Wigilia"

22.12.2014, Komentarzy: 1, autor Silveres

Silveres rozsiadł się wygodnie w opuszczonym obecnie budynku Kroniki Imperialnej. Choć wcale Kronikarzem nie był, to bardzo się postarał, by zdobyć klucz do tego miejsca. W końcu chwilowy brak Kronikarza nie mógł sparaliżować całej tej instytucji, prawda?
Po chwili przebijania się przez wszelkiej maści szpargały i krótkiej, acz heroicznej walce z kurzem, elf odnalazł pióro wraz z kałamarzem. Z odrobiną lęku w sercu zdecydował się również otworzyć szufladę, by wyjąć pergamin. Musiało upłynąć jeszcze kilka minut, nim udało mu się zebrać myśli na tyle, by zacząć pisać...

Wigilia, która odbyła się 21 dna Księżyca Głębokiego Śniegu roku XVI ACC na kartach historii zapisze się, jako ta spóźniona. A to z powodu Mnicha Inghama, któremu, ze względu na klamki i rajstopy, nie udało się dotrzeć na czas, by - jak co roku - poprowadzić tę wspaniałą uroczystość. Na szczęście nasz Włodarz stanął na wysokości zadania i wygłosił mowę tak podniosłą, że nawet wilki w lesie zamilkły, by posłuchać Ifryta.
Nie obyło się również bez uczty oraz prezentów. Jednak nim nastała ta - wyczekiwana przede wszystkim przez młodszych Jaskiniowców - część Wigilii, w magicznej atmosferze złożone zostały życzenia. Chcę uwiecznić tutaj te, moim zdaniem, najlepsze:

Crazy: Życzę Wam i sobie, żeby udało się w końcu odkryć, co powoduje problemy z serwerem, i doprowadzić Jaskinię do względnie normalnego zachowania.
Hellburn: Kochani, bardzo dziękuję Wam, że przybiliście na Wigilię. Święta Bożego Narodzenia to czas radości i życzę Wam wszystkim, by takimi były dla Was wszystkich.
Ignis: Wszystkiego dobrego dla wszystkich, od zdrowia po spełnienie marzeń.
Thanathos: Spełnienia marzeń - szczególnie tych o władzy i potędze.
Silveres: Szczerze mówiąc, życzę Wam wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku. A Jaskini życzę jeszcze stu następnych Wigilii.
Tabris życzy, żeby na następną Wigilię było mnóstwo nowych osób i wielu Gerontów.
McGregor: I jeszcze życzenia dla KOKu, coby im nie zabrakło werwy.
Bychu: Nawzajem.

Na koniec zostawiłem jeszcze jedne życzenia. Ponownie od Włodarza:
Hellburn: I życzę całej JB by stopniowo wracała na nogi. Tak mi dopomóż Mahadevo.

Ku chwale Jaskini, amen.

Postscriptum:
Inghamowi nie stało się nic złego i - wbrew wszelkim przeciwnościom - przybył na Wigilię. A wraz z nim przybyło kilka beczułek Mszalnego...

Komentarze

  1. Grodmar 22.12.2014

    chałwa! w sumie nie spodziewałem się, ze mnich się upije
    -_-

  2. Architectus 23.12.2014

    Cieszę się, że Wigilia była miła! Życzę Wam wzrastania do jakiego dążycie!

  3. Wilczek 11.01.2015

    Czy te wilki w lesie. To miałem być ja?